RODZINY, W KTÓRYCH ZAWODOWO PRACUJE OBYDWOJE RODZICÓW, NIE SPRAWDZIŁY SIĘ
1 vote, 8.00 avg. rating (126% score)

RODZINY, W KTÓRYCH ZAWODOWO PRACUJE OBYDWOJE RODZICÓW, NIE SPRAWDZIŁY SIĘ

Podwajanie dochodu nie jest grzechem, ale prowadzi do napięć emocjonalnych i zostawia niewiele czasu na tak zwa­ne życie rodzinne. Spora część matek, które mają bardzo małe dzieci, twierdzi, że podjęcie pracy zarobkowej jest dla nich życiową koniecznością (26% kobiet wraca do pracy, zanim dziecko ukończy pierwszy rok życia). Partnerzy tych kobiet to z reguły mężczyźni bezrobotni lub zarabiający zbyt mało, by zaspokoić potrzeby rodziny. Nie da się jednak zaprzeczyć, że są rodziny, w których oboje rodzice pracują zawodowo tylko dlatego, że przywiązują nadmierną wagę do potrzeb materiał- nych. W tej sytuacji zajmują miejsca tym, dla których praca jest warunkiem przeżycia. Są też rodzice, którzy zaniedbują swe dzieci, gdyż kariera zawodowa jest dla nich najważniej­sza. Na szczęście takich rodzin nie jest dużo.

GOSPODARKA POTRZEBUJE KOBIET, NIE MĘŻCZYZN

Jak już wspomnieliśmy w rozdziale poświęconym zagadnie­niom opieki nad dziećmi, w dzisiejszych czasach, dotkniętych recesją gospodarczą, liczba mężczyzn zatrudnionych w dzia­łach produkcyjnych znacznie zmalała. Jednocześnie nastąpił wzrost zatrudnienia kobiet na nisko płatnych stanowiskach. Przyczyniło się to do powstania ?getta kobiet pracujących”, balansujących pomiędzy obowiązkami domowymi a pracą zawodową.

Kobiety mają takie samo prawo do pracy jak mężczyźni. Ale zastanówmy się nad prawem matek wychowujących małe dzieci do rezygnacji z pracy. Niewiele kobiet może dziś sko­rzystać z tego prawa (zresztą ojcowie wcale nie są w lepszej sytuacji; od lat pozbawieni są możliwości opieki nad swoimi pociechami. Dzisiejsi ojcowie wyruszają do pracy wcześnie rano, by pojawić się w domu po kilkunastu godzinach).

Kiedyś kobiety musiały walczyć o prawo do pracy. Wydaje się, że dziś musimy toczyć bój o prawo do bycia matką lub ojcem. Ale ponieważ bój ten ma wymiar ekonomiczny, na pra­cę wykonywaną w domu należy także patrzeć przez pryzmat ekonomii. Jej rzeczywista wartość w sensie rynkowym z pew­nością przewyższa wszystkie gałęzie gospodarki razem wzię­te. I tu wkraczamy w problem zasiłków rodzinnych.