Pomnik Chałubińskiego
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Pomnik Chałubińskiego

Pomnik Chałubińskiego Zwiedzając Zakopane nie można zapomnieć o najsłynniejszym w tym mieście pomniku, a mianowicie pomniku Tytusa Chałubińskiego, który stoi na skrzyżowaniu ulicy Chałubińskiego z ulicą Zamoyskiego. Był to lekarz i profesor patologii w Szkole Głównej w Warszawie. Był pionierem w leczeniu klimatycznym gruźlicy w Polsce. W Zakopanem był natomiast pionierem taternictwa. Gdy odkrył właściwości lecznicze w klimacie tatrzańskim zapoczątkował tam klimatyczne leczenie tej choroby. Interesowało go również życie górali, czyli obyczaje i kultura. Był założycielem m.in. szkoły koronkarskiej. Zbierał minerały, które można obecnie oglądać w muzeum Tatrzańskim. Był też współzałożycielem Towarzystwa Tatrzańskiego w Krakowie. Przebywając w Zakopanem tam również zmarł, a jego ciało spoczywa na Pęksowym Brzyzku. Pomnik Chałubińskiego powstał wg pomysłu Witkiewicza i Jana Nalborczyka. Pod kolumną z popiersiem siedzi słynna legenda Zakopanego, czyli Jana Krzeptowski znany wszystkim jako góral Sabała, który był przyjacielem Chałubińskiego. W 1898 roku powstała kaplica pw. Świętego Krzyża na ziemi, którą hrabia Zamoyski ofiarował Adamowi Chmielowskiemu. Jest to bardzo skromna kaplica w tradycyjnym zakopiańskim stylu. Kaplicę wybudowało sześciu zakonników. Obecnie w klasztorze mieszkają siostry Albertynki, natomiast Bracia Albertyni mają swoją pustelnię św. Brata Alberta pochodzącą z początku XX wieku, która stoi na terenie ogrodu należącego do Sióstr Albertynek. Do kaplicy może wejść każdy turysta, który akurat przemierza niebieski szlak prowadzący z Kuźnic na Halę Kondratową na Giewont. Klasztor oraz pustelnię nawiedził papież Jan Paweł II 6 czerwca 1997 roku. Wcześniej też kilkakrotnie tam przebywał jeszcze jako ks. Karol Wojtyła, kiedy schodził tamtędy z Giewontu, albo drugi raz, kiedy z grupą studentek wyruszył na Polanę Kalatówki podziwiać pięknie kwitnące krokusy. Warto zatem zatrzymać się na chwilę w kaplicy wędrując szlakiem, można odpocząć, pomodlić się i nabrać sił na dalszą górską wędrówkę, wszak droga na Giewont do łatwych nie należy.